Dlaczego chłodnia nie trzyma temperatury podczas upałów?
Klienci latem często dzwonią i zaczynają w podobny sposób rozmowę:
„Panie, wszystko działa, a temperatura rośnie!”
I wydawałoby się, że mają rację – sprężarka pracuje, wentylatory się kręcą, sterownik działa, ale chłodnia nie trzyma zadanych parametrów. Gdzie zatem najczęściej leży problem?
- Po pierwsze – zabrudzony skraplacz.
Kurz, pył i tłuszcz skutecznie utrudniają proces oddawania ciepła, tworząc na lamelach tzw. warstwę izolacji termicznej. Z punktu widzenia fizyki drastycznie spada wtedy współczynnik przenikania ciepła (k). Warstwa brudu działa jak mechaniczna blokada, zmniejszając strumień powietrza przepływającego przez wymiennik. W konsekwencji spada efektywność pracy układu – sprężarka musi wykonać większą pracę (pobierając więcej prądu), a wydajność chłodnicza gwałtownie spada.
- Po drugie – wentylator.
To, że śmigła się obracają, nie zawsze oznacza, że wentylator działa prawidłowo. Zużyty silnik lub np. uszkodzony kondensator mogą obniżyć prędkość obrotową (RPM), co bezpośrednio zmniejsza wydatek powietrza wyrażany w m3/h. Mówiąc kolokwialnie: mimo że wizualnie widać ruch, strumień powietrza jest zbyt słaby, co ponownie przekłada się na spadek efektywności całego układu.
- Po trzecie – nastawy sterownika.
Po przypadkowej zmianie parametrów chłodnia może pracować inaczej, niż powinna. Nieprawidłowo ustawiona częstotliwość defrostu potrafią całkowicie rozregulować układ. W konsekwencji parownik może się oblodzić, a sprężarka będzie niepotrzebnie przeciążona.
Krótko mówiąc – zanim zaczniemy najgorsze, warto sprawdzić podstawy. W chłodnictwie to najczęściej właśnie one odpowiadają za największe problemy!